piątek, 13 czerwca 2014

ProMarkery- Amethyst & Grass

Hej!

Kolejna recenzja ProMarkerów. Jakiś czas temu był dzień dziecka, co czyniło dla mnie świetną okazję do nabycia nowych ProMarkerów. ;)
Tym razem wybrałam dwa, moim zdaniem najbardziej potrzebne mi kolory, czyli fioletowy (Amethyst) i czysty zielony (Grass).
Oto jak wyglądają i jakie w rzeczywistości mają kolory:




Zacznę od koloru Amethyst. Chciałam po prostu fioletowy kolor. Wybrałam najciemniejszy jaki był, choć i tak nie jest jakiś super mocny. Szczerze mówiąc kolor bardziej jagodowy- kojarzy mi się z jagodowymi lodami ;3 Jeśli szukacie takiego koloru, to ten właśnie polecam.



Kolor Green ze wszystkich zielonych jakie przetestowałam w sklepie, był taki... najbardziej podstawowy. Czyli po prostu czysty zielony. Ani jasny, ani ciemny. Taki akurat. :)



Dla osób, które nie wiedzą co to ProMarkery- małe wyjaśnienie: ProMarkery, to specjalne markery (lub mazaki jak kto woli) dla rysowników i artystów. Sprzęt profesjonalny, ale nadaje się i dla zawodowców i dla amatorów. Te przybory wyróżniają się tym, że gdy nimi coś będziemy rysować będzie to wyglądało jak wydrukowane, gdyż ProMarkery nie zostawiają smug. Można je także nakładać warstwami oraz mieszać ze sobą. Są także bardzo wytrzymałe i starczają na długo. Mają cienką i grubą końcówkę. Idealnie nadają się do rysowania mangi lub komiksów czy jak w moim przypadków- projektowania mody (wiele przykładów ich wykorzystania w zakresie projektowania znajdziecie w moich starszych postach). Produkuje je firma Letraset. Bardzo je polecam, często nimi rysuję i jestem bardzo zadowolona. :)

To tyle. :)

Pozdrawiam,
Dorota

piątek, 30 maja 2014

Nowocześnie, klasycznie, plażowo

Hej!

Tym razem post pojawia się wcześniej niż za 2 miesiące, więc są postępy ;o

No więc przedstawiam 3 nowe projekty o takich tytułach jak w temacie posta. Opiszę je po kolei:

Nowocześnie
Znowu inspiracją dla mnie był program Project Runway, a szczególnie finałowa kolekcja Maćka, w której było dużo nowoczesności, świeżości, ale również zostało coś starego... Głównym motywem w moim projekcie nawiązującym do wspomnianej kolekcji jest spódnica. Obszerna, dziergana ze złotej, grubej włóczki. W realu chyba trochę gryząca, ale co tam xd A żeby nie było zbyt klasycznie wzbogaciłam to w bluzkę o nietypowym kroju, w stonowanych kolorach- bieli i tzw. łososiowym. Do tego wysokie (no dobra- bardzo wysokie) srebrne szpilki.
Wykonanie: kontury- cienkopis Stabilo, skóra- Pro-markery, reszta- kredki Progresso i cienkopisy żelowe.
W projekcie ucięło trochę fryzury, która z resztą i tak nie wyszła jakoś najlepiej xd
I tak na marginesie: proszę nie zwracajcie uwagi na tą masakryczną twarz ._. Nie wyszła, zmazałam ją, ale nie dało to zbyt dobrego efektu. Dziękuję.


Klasycznie
Ze skrajności w skrajność. Od szalonej nowoczesności do klasycznego, luźnego zestawu. Czarna bluza z lekko przezroczystymi rękawami (niestety nie widać tego na skanie :/) i kontrastujące mocno żółte krótkie spodenki z kopertówką do kompletu. Do tego wszystkiego czarne szpilki wprowadzające odrobinę elegancji. I na zakończenie czerwone kontrastujące z całością włosy.
W tym projekcie pierwszy raz próbowałam cieniować Pro-markerami i... nie wyszło powalająco, ale coś tam wyszło.
Wykonanie: kontury- cienkopis Stabilo, włosy- kredki Progresso, cała reszta- Pro-markery.


Plażowo
Ostatni, chyba najmniej udany projekt z wszystkich zaprezentowanych w tym poście. Ale i tak pokazuję xd
No więc już za niedługo lato, a jak lato to wakacje, a jak wakacje to morze i plaża. No i zrobiłam jakiś taki luźny, letni strój nadający się na plażę. No nie wiem co o tym powiedzieć. Tyle.
Wykonanie: kontury- cienkopis Stabilo, skóra- Pro-markery, cała reszta- kredki Progresso.


No to tyle na dzisiaj. Nie wiem kiedy będzie następny post, nie pytajcie.

Pozdrawiam,
Dorota

piątek, 16 maja 2014

Sukienki

Hej!

Znowu dawno się nie odzywałam. Było mało czasu, mało rysunków.

Dzisiaj przedstawię dwa projekty, oba to projekty sukienek.
Od razu mówię, że pozy modelek podpatrzyłam z czasopisma "Moda Marfy nr 2012/13". ;)
Niestety skaner, z niewiadomych powodów nie zeskanował koloru skóry i w efekcie jest biała. ._. No cóż, będziecie musieli sobie wyobrazić, że ma kolor. :P

Pierwszy projekt w całości wykonany Pro-Markerami. Do jego zrobienia zainspirował mnie półfinałowy projekt Kuby z Project Runway. Geometryczne wzory i czerń. Ja urozmaiciłam to jeszcze trochę kolorami. Do tego pasujące, szalone szpilki i kopertówka w rozmiarze maxi. Z biżuterii wybrałam tylko kolczyki. Całość podkreśla fryzura typu lata 20. I powstaje taka oto wieczorowa kreacja.


Drugi projekt wykonany już tylko cienkopisem i kredkami. Tutaj skaner też trochę zawiódł, bo kropki na sukience są w kolorze miętowym, czego niestety nie widać.
No więc całość to sukienka połączona jakby z dwóch innych- przylegającej małej czarnej (w tym przypadku miętowej ;o) i sukienki rozkloszowanym dołem. Jedno z drugim dało efekt taki, jaki widzicie na zdjęciu poniżej.
Żeby jeszcze przełamać tą monotonię jednego koloru, dodałam intensynie zółte dodatki- szpilki, pasek i toczek.
Ten projekt całkowicie bez biżuterii.


Co sądzicie o pracach? Co mogłabym poprawić?

Chętnie też pooglądam blogi, do których zostawicie mi linki w komentarzach.

Za wszystkie komentarze i obserwacje z góry dziękuję. :)

Pozdrawiam,
Dorota

piątek, 21 marca 2014

Nowe projekty

Hej!

Bardzo dawno nie pisałam. Chyba aż dwa miesiące... o.o Dlatego postaram się choć trochę to wynagrodzić nowymi rysunkami i projektami. Oto one:

1. Taka jakaś komiksowa postać. Nie wiem nawet co to miało być, ale moim zdaniem wyszło całkiem nieźle.
Przybory: Pro Markery i węgle


2. Sama nie wierzę, ale wróciłam do rysowania zwierząt... Zwykle zwierzęta mi nie wychodziły, bo wiadomo, że to straszna ilość faktur do ogarnięcia- łuski, sierść, pióra itd.
Na początek zabrałam się za węża. A dokładnie jego głowę. Bardzo prosty rysunek, z użyciem cienkopisu i kredki do pocieniowania.


3. No a na koniec coś cięższego. Nie lubię rysować futra, ale jakoś tak... z nudów zaczęłam rysować i jest. Paszcza lwa. Cieniowanie nie jest powalające, ale jestem zadowolona z uchwycenia proporcji, bo wydaje mi się, że jest prawie idealna.
Przybory: kredki Progresso, Koh-I-Noor


To tyle, więcej prac na razie nie mam... Ale zachęcam do komentowania. :) Co powinnam poprawić, co sugerujecie, bym narysowała...?

Pozdrawiam,
Dorota

poniedziałek, 10 lutego 2014

Old look

Hej!

Dużo się działo w ostatnich dniach. Nawet nie tyle co dniach, ale w ostatnim miesiącu. Szkoła, sprawdziany, moje urodziny, wystawa w muzeum... No właśnie. W Gliwicach odbyła się ostatnio dość duża wystawa XIX wiecznych sukien. Większość eksponatów była oryginalna! Suknie liczyły około 150-200 lat. A były na prawdę pięknie zdobione, starannie uszyte z najróżniejszych materiałów. Niestety nie mam żadnych zdjęć, bo nie można było ich robić. :(
No więc musiałam skorzystać z mojej pamięci. ;o Dlatego narysowałam na szybko dwa przykładowe rysunki, jak te suknie mniej więcej wyglądały (dosłownie "mniej więcej" xD). Są na prawdę ubogie, głównie po to, żeby pokazać ich krój.
Muszę przyznać, że chyba najbardziej podobały mi się dziwaczne, a jednocześnie eleganckie kapelusze. Więc na rysunkach jest coś podobnego.





A ten płaszcz, kapelusz i mufkę, które są na rysunku poniżej, mogłam sama przymierzyć. ^.^



A suknie wyglądały mniej więcej tak:



http://dawny-krakow.blogspot.com/2011_09_01_archive.html

Mi się bardzo podoba ten styl. A teraz wyobraźcie sobie te kreacje w realu...^^ Szkoda tylko, że w praktyce te suknie nie były tak samo wygodne jak i ładne. :(

A Wy byliście na podobnej wystawie? Podoba Wam sie XIX-wieczny look? ;p

Pozdrawiam, 
Dorota

piątek, 17 stycznia 2014

ProMarkery- Yellow, Azure, Burnt Orange

Hej!

Już kiedyś opisywałam i robiłam recenzję ProMarkerów. Ale można powiedzieć, że ten post będzie jej kontynuacją, gdyż na święta dostałam kolejne trzy sztuki w kolorach takich jak w tytule, czyli Yellow, Azure i Burnt Orange- tłumacząc na polski: żółty, azurowy (niebieski) oraz płonący pomarańczowy (chociaż to kolor czerwony). Czyli wszystkie kolory podstawowe. :)


A oto ich mały test. Zacznę od opisywania poszczególnych sztuk:

Najpierw żółty- Yellow.


Rzeczywiście ma żywy, żółty kolor, choć może niezbyt intensywny.

Niebieski azurowy- Azure.


Tak jak powyżej- żywy, mocny niebieski kolor. Jeśli chcecie właśnie taki czysty niebieski to polecam właśnie ten.

Czerwony- Burnt Orange.


Tutaj może nazwa koloru niezbyt pasuje do jego barwy, dlatego gdy chcecie go kupić, nie kierujcie się nazwą, tylko widocznym na etykietce kolorem. ;)
Ma intensywny czerwony kolor, mogłabym powiedzieć, że nawet lekko przechodzący w taki ceglasty.

No to skoro już opisałam kolory, to teraz je zobaczcie (wiem, że światło nie jest najlepsze, no ale kolory wyglądają mniej więcej tak):


Plusem zakupu tych trzech kolorów jest to, że można je łączyć- jeden przez drugi idealnie przenika nie pozostawiając smug. I tak naprzykład mieszając żółty z niebieskim otrzymamy idealny zielony.



A tutaj jeszcze oto taki kwiatuszek na szybko z użyciem wszystkich kolorów i ich łączenia (dodatkowo użyłam czarnego ProMarkera):



Technicznie: ProMarkery posiadają dwie końcówki- cienką do szczegółów i grubą, szeroką do większych powierzchni.  Ich specjalnością jest to, że nie zostawiają smug, tak jak zwykłe mazaki. Także wielkim plusem ich wykonania jest drobny szczegół- mianowicie mały jakby doczepiony kawałek plastiku na zakrętce- powoduje, że marker nie turla się po stole i nie spadnie- bardzo wygodne, bo zawsze kredki itp. spadają i czasami ulegają uszkodzeniom... :/

Jak widzicie bardzo polecam ten produkt firmy Letraset. :) Może ProMarkery nie są zbyt tanie, ale i dla profesjonalistów i amatorów nadają się do prac plastycznych. :)

Pozdrawiam, 
Dorota

piątek, 10 stycznia 2014

Piórem i farbami

Hej!

Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam- ale szkoła itd., sami rozumiecie. :/

Dzisiejszy post z moimi kolejnymi pracami. Tym razem aż dwoma. Oba to takie "bazgroły". Czyli właściwie robione bez większej dokładności- najważniejsze, żeby były widoczne rysy twarzy. Na początku cały portret zrobiłam cienkopisami (dokładniej to kontury), a potem tylko niektóre elementy niedbale wypełniłam farbami wodnymi.
W ten sposób sportretowałam Nicki Minaj (kolejny raz ;P) oraz Ke$ha'ę.

A oto efekty:



Na prawdę ta technika jest bardzo łatwa- każdy może spóbować swoich sił! ;)

Pozdrawiam, 
Dorota

sobota, 4 stycznia 2014

Lustrzana sukienka

Hej!

Dawno nie pisałam, więc dzisiaj nadrobię to aż dwoma tematami w poście.
Pierwszy taki jak w tytule posta, czyli lustrzna sukienka,a dokładniej rozkloszowana sukienka z kawałkami luster. ;> Oczywiście dodatki takie jak np. buty i torebka, także nie mogły się bez nich obejść. A żeby jeszcze podreslić niecodzinność tej kreacji- torebka na mega długim pasku, którą trzeba owijać dwa razy, żeby można ją było nosić- taka moja fantazja. :P
Oto projekt:


A żeby w poście nie było nudno to teraz wspomniany drugi temat, jeden z moich ulubionych, czyli po prostu kolczyki. :D
Ostatanio nabyłam nową parę- są małe, ale bardzo starannie wykonane. Dokładniej, to są posklejane z wielu małych kwiatuszków.
No to zapraszam do oglądania:


Kolczyki- Six

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że za niedługo odezwę się z kolejnym postem. :))

Pozdrawiam, 
Dorota